Polski rynek od dawna przyjmuje trendy z zachodu. Nie inaczej jest w branży pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Od wielu lat w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Australii i krajach Europy Zachodniej pośrednicy pracują w oparciu o umowy z klauzulą wyłączności. Taki rodzaj współpracy ma bogatą tradycję i dominującą pozycję na rynku.

W Stanach Zjednoczonych średni czas sprzedaży domu wynosi ok. 2 miesiące. Wpływ na tak szybką sprzedaż nieruchomości ma między innymi koniunktura panująca na rynku, jednak w dużym stopniu przyczynia się do tego system pracy tamtejszych pośredników.

Zalety umowy na wyłączność

W myśl umowy na wyłączność, klient składa ofertę u jednego wybranego pośrednika. W momencie jej podpisania agent wykorzystuje pełen arsenał narzędzi marketingowych i reklamowych przyspieszających sprzedaż. Statystyczny amerykański klient nie ma czasu ani ochoty na zdobywanie doświadczeń z zakresu sprzedaży nieruchomości, gdyż zdaje sobie sprawę, że dużo lepiej i szybciej zrobi to osoba do tego wyszkolona i zajmująca się tym na co dzień.

Stosowanie takiej umowy daje zasadniczą korzyść z marketingowego i finansowego punktu widzenia. Firma, która podpisuje z klientem taką umowę jest w stanie promować ją przy zastosowaniu nowoczesnych metod reklamy nieruchomości. Tworzy plan działań, który uwzględnia jakie czynności zostaną przeprowadzone, aby zwiększyć atrakcyjność oferty, ale przede wszystkim ustala strategię na sytuacje kryzysowe.

W momencie gdy sprzedażą nieruchomości zajmuje się jeden pośrednik, klient sprzedający otrzymuje pełną i rzetelną informację zwrotną z rynku. Dokładnie wie ilu potencjalnych klientów wyrażało zainteresowanie ofertą, ile było telefonów. Zna statystyki wyświetleń ogłoszenia w internecie i na bieżąco przekazuje zleceniodawcy informacje. Ma możliwość zorganizowania pokazu nieruchomości w formie dnia otwartego, dzięki czemu ma pełną kontrolę nad przebiegiem prezentacji.

Zapobiega ona częstemu zjawisku dublowania ofert, czyli oferowania tej samej nieruchomości przez wielu pośredników na jednym portalu. Sytuacja ta może spowodować negatywne odczucie potencjalnych klientów kupujących i podejście do danej oferty z dużym dystansem. Z klauzulą wyłączności pośrednik jest w stanie stworzyć jedyną i niepowtarzalną ofertę, która zainteresuje potencjalnych klientów.

Umowa na wyłączność czy otwarta?

Pomimo ogromnych zalet jakie niesie ze sobą praca w oparciu o umowę na wyłączność, większość klientów podchodzi do tego rozwiązania z dystansem. Dlaczego? Otóż umowy otwarte pozornie stwarzają idealne warunki do realizacji usługi. Jednak w praktyce powodują trudności i spory zarówno pomiędzy pośrednikami jak i ich klientami.

Panuje błędne przekonanie, że szanse na sprzedaż rosną wprost proporcjonalnie do ilości pośredników, którym powierzą swą nieruchomość. Prawda jest taka, że przez to pośrednicy rywalizują ze sobą. W skutek czego zależy im na jak najszybszym sfinalizowaniu transakcji ze swoim klientem, zamiast na uzyskaniu jak najlepszej ceny dla sprzedającego. Ponadto, zdarza się, że kontaktują się z tymi samymi klientami, co może zakończyć się zapłatą wynagrodzenia kilku agentom lub zapłaceniem kary umownej.

Umowa sprzedaży na wyłączność daje największe szanse na szybką sprzedaż i to w dobrej cenie!

Gdy daną ofertą zajmie się jeden agent to jest w stanie poświęcić jej tyle czasu, że będzie mógł ocenić zainteresowanie rynku ofertą, określić potencjał sprzedaży i na podstawie tych danych ułożyć plan działania, uwzględniający wykorzystanie nowoczesnych narzędzi marketingowych i promocyjnych.

Jest to najwygodniejsza forma sprzedaży dla właściciela nieruchomości. Nie musi on utrzymywać nieruchomości w gotowości do prezentacji 7 dni w tygodniu, a klienci poszukujący nie nachodzą go o różnych porach dnia i nocy, dzięki możliwości zorganizowania dnia pokazowego.

Podobnie jak przy wyborze prawnika, warto zwrócić się do jednego, ale dobrego specjalisty.