„Nieruchomości są dla mnie czymś znacznie więcej niż towarem, który sprzedaję. Jest to czyjś pomysł na przyszłe życie, sposób na realizację planów, często bardzo ważnych”. Wywiad z Dominikiem Piechowskim.

Dominiku, jak trafiłeś na rynek nieruchomości?

Wszystko zaczęło się za sprawą moich studiów. Skończyłem Geodezję i Szacowanie Nieruchomości na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Początkowo widziałem się w roli geodety, ale jednocześnie zainteresowały mnie takie przedmioty jak wycena nieruchomości, gospodarowanie nieruchomościami i właśnie pośrednictwo w obrocie nieruchomościami. Wtedy właśnie usłyszałem o freedom od mojego brata Marcina. Pomyślałem, że warto spróbować. W dzisiejszych czasach niewiele osób ma okazję skończyć studia i pracować w swojej branży. Mnie się to udało z czego bardzo się cieszę.

Nieruchomości to dla mnie…

Nawiązując do Kodeksu Cywilnego: nieruchomościami są części powierzchni ziemskiej stanowiące odrębny przedmiot własności… 🙂 A tak serio, nieruchomości są dla mnie znacznie czymś więcej niż towarem, który sprzedaję. Jest to czyjś pomysł na przyszłe życie, sposób na realizację planów, często bardzo ważnych. To miło, kiedy można pomóc je ziścić. Nieruchomości to naprawdę fajna branża i pomysł na pracę.

Nieruchomości chociaż zajmują istotną część Twojego życia, to na pewno nie wypełniają każdej minuty. Co robisz poza pracą?  

Moją ogromną pasją jest muzyka. Bardzo lubię jej słuchać, a jeszcze większą przyjemność sprawia mi wykonywanie muzyki, bycie na scenie i granie w zaciszu domowym dla przyjemności. W wolnych chwilach oddaję się mojej muzycznej pasji jako basista zespołu Traffic Junky. Znalazłem kilku podobnych zapaleńców, z którymi wspólnie tworzymy, według wielu osób „kawał dobrej muzy”. Udało nam się jak na razie wydać dwie płytki demo w formie EP i dwa klipy, a w tym roku planujemy wydać płytę. Także wszystko przed nami.

Największe wyzwanie przed jakim staję w pracy doradcy…

nic mi nie przychodzi do głowy, być może dlatego, że każde wyzwanie w danym momencie, kiedy się go podejmujesz powinno być według mnie największe, najważniejsze, najbardziej priorytetowe. Bycie doradcą to przede wszystkim umiejętność słuchania. Ale dla mnie to nie problem. W końcu słucham dużo muzyki 😉

Cieszy mnie, gdy… 

Gdy mam powody do zadowolenia. A one mogą być naprawdę różne. Generalnie cieszy mnie, gdy jestem w otoczeniu ludzi, pozytywnych oraz takich, od których mogę się dużo nauczyć. A tak właśnie jest we freedom i Traffic Junky.

Jak widać pracę na rynku nieruchomości można połączyć z teoretycznie tak nietypową pasją, jaką jest muzyka. A efekt? Koncertowa sprzedaż i efektywne występy! Jeśli zastanawiasz się czy i Ty ze swoją nietypową pasją odnajdziesz się na rynku nie zwlekaj. Wyślij do nas CV i umów się na spotkanie, a kto wie... Może spotkamy się na wspólnym koncercie szybkiej sprzedaży!