Stale wzrastająca ilość ofert z rynku pierwotnego oraz idąca za tym konkurencyjność, wymuszają na deweloperach stosowanie coraz bardziej przemyślanych działań marketingowych. Jak w całym procesie promocji i sprzedaży mogą pomóc im biura nieruchomości? Czy doradcy są gotowi na prowadzenie tak dużych projektów?

Kiedy Marcin – doradca Freedom Nieruchomości w Olsztynie – pierwszy raz spotkał się z przedstawicielami inwestycji Villa Jana, ci nie byli w pełni przekonani do współpracy z biurem. Zwłaszcza takim, które swoją działalność opiera o umowy wyłącznego pośrednictwa. Pragnęli bowiem samodzielnie prowadzić działania promocyjne i odpowiadać za większość sprzedaży. Efektem trudnych negocjacji było jednak podpisanie 6 umów na wyłączność.

Sprzedaż nieruchomości na konkurencyjnym rynku

Inwestycja nie należała do typowych. Przypominała dużą kamienicę i usytuowana została przy Starym Mieście, nieopodal parku Podzamcze nad Łyną. Okolica czarowała każdego kto tu trafił, ale posiadała jedną wadę. Miała bardzo dużą konkurencję w mieście, a z racji na swoje położenie nie była widoczna dla większości mieszkańców. Wymagało to dużych nakładów na promocję, których nie mogły zagwarantować żadne umowy otwarte. Proces sprzedaży wydłużał się, co niepokoiło inwestorów. W pierwszym etapie, klienci pojawiali się na terenie budowy praktycznie jedynie z Marcinem i to on też dokonał jedynych sprzedaży. Należało działać szybko. Niedługo później doszło do drugiego spotkania z przedstawicielami Villi.
Inwestycja na wyłączność

Tym razem Marcin postanowił położyć wszystko na jedną kartę. Przy wsparciu działu marketingu przygotował kompleksowy plan promocji i sprzedaży, preliminarz budżetu oraz rynkowe prognozy. Wszystko po to, aby przekonać Dewelopera do powierzenia mu całej inwestycji na wyłączność. Szalone? Tylko z pozoru. Efekty przerosły jego oczekiwania. Inwestor postanowił tego samego dnia zaufać rozwiązaniu, które jako jedyne było w stanie zagwarantować mu jakąkolwiek sprzedaż. Umowa, której Marcin tak oczekiwał, została podpisana kilka dni później.
Ani kroku bez dobrego zamachu

Nie czekając ani chwili dłużej, zmotywowany doradca od razu zabrał się do jeszcze bardziej wytężonej pracy. W ciągu kilku dni powstała dedykowana strona internetowa, której zadaniem było zbieranie zapytań od zainteresowanych klientów. Udało się też obniżyć przeszacowaną cenę za metr kwadratowy. Biuro zadbało również o oprawę content marketingową – cykl artykułów oraz teksty promocyjne, zoptymalizowane pod kątem wyszukiwarek internetowych. Od podstaw stworzono markę inwestycji, sprawiając że stała się ona bardzo rozpoznawalna. Skuteczność promocji na portalach podniosła się o ponad 90%. Jaki był efekt?
Wysiłek, który popłaca

Przez niespełna pół roku udało się sprzedać 80% inwestycji. W kolejnych kilku miesiącach swoich nabywców znalazły 3 najdroższe apartamenty. Marcin z kolei, został mianowany Brokerem sprzedaży ds. rynku pierwotnego. Do dziś udało mu się podpisać 3 kolejne takie umowy, zaskarbiając sobie sympatię i zaufanie lokalnych deweloperów. Samo biuro okazało się bardzo sprawną agencją marketingową, specjalizującą się w rynku nieruchomości. To pokazuje tylko, jak bardzo zmienia się branża i jak wiele nowych zawodów anektuje. Czy wszystkie biura nieruchomości mają szansę stać się wprawnymi agencjami marketingowymi ds. inwestycji? Jak wielu inwestorów pójdzie w przyszłości tą drogą?