Wybraliśmy już wymarzone mieszkanie. Mamy ustaloną cenę, wysokość zadatku i najważniejsze terminy. Nie pozostaje więc nic innego jak spotkać się z jeszcze obecnymi właścicielami nieruchomości, dopiąć ostatnie szczegóły i złożyć oczekiwany podpis.

Umowa przedwstępna kupna mieszkania

Umowa między dwoma stronami, w której zawarte są szczegóły transakcji oraz podany jest termin umowy przyrzeczonej (umowa przyrzeczona to umowa przenosząca własność podpisywana u notariusza) nazywana jest umową przedwstępną. Taka umowa nie musi być sporządzona u notariusza w formie aktu notarialnego. Wystarczy zwykła umowa cywilno-prawna, która również wiąże ze sobą strony transakcji. Plusem takiej formy jest brak dodatkowych kosztów.

Kupując mieszkanie przez biuro nieruchomości nie trzeba martwić się kształtem umowy przedwstępnej i jej poszczególnymi zapisami. Osoby zajmujące się finalizacją transakcji pomogą przygotować umowę jeszcze przed spotkaniem dwóch stron. Warto wiedzieć, że nie ma jednego wzoru takiego dokumentu. Każda umowa jest inna ze względu na różne zapisy dotyczące terminów, kwot, danych osobowych i oczywiście przedmiotu transakcji, czyli nieruchomości.

Miła atmosfera i pyszna kawa

Obecni i przyszli właściciele spotykają się zawsze w naszym biurze. Jest to po pierwsze, miejsce neutralne, gdzie obydwie strony czują się równe i bezpieczne. Po drugie, mamy pod ręką wszystkie dokumenty dotyczące nieruchomości i niezbędny sprzęt do sporządzenia umowy. Po trzecie, klienci mogą liczyć na bardzo dobrą herbatę, nie wspominając już o kawie. 

Obydwie strony po sprawdzeniu danych osobowych otrzymują wydrukowane umowy. Jest wtedy czas na sprawdzenie wszystkich szczegółów. Warto zwrócić uwagę, czy zgadzają się personalia, terminy i podane kwoty. Jeżeli tylko coś będzie niejasne, należy zawsze pytać. Pamiętajmy, że  jest to ostatnia okazja, żeby jeszcze ewentualnie coś zmienić lub poprawić. Kiedy wszystko się już zgadza kupujący wręczają sprzedającym zadatek. Po przeliczeniu można już ozdobić umowy podpisami. Jeszcze tylko uścisk dłoni i to już właściwie koniec przedostatniego etapu procesu, który ma nas doprowadzić do wymarzonego mieszkania.

Do notariusza bez długopisu

Kolejne kroki zależą od tego czy dysponujemy gotówką czy będziemy posiłkować się kredytem. Kiedy posiadamy własne środki, wówczas umawiamy na dogodny termin notariusza. Wybór kancelarii zwyczajowo przysługuje kupującym.

Podczas jej podpisywania notariusz najpierw sprawdza dane osobowe, poprawność skompletowanej dokumentacji a następnie odczytuje przygotowaną wcześniej umowę. Nanosi jeszcze ewentualne poprawki. Po tym wszystkim otrzymujemy gotowy druk, który należy jeszcze sprawdzić osobiście. Kiedy wszystko się zgadza następuje przekazanie pieniędzy sprzedającym. W przypadku przelewu internetowego, możemy do dokonać na miejscu korzystają np. z komputera notariusza. Czekamy na potwierdzenie przelewu. Gdy wszystko jest w porządku, podpisujemy umowę.

W przypadku, kiedy będziemy kredytować nasz zakup, procedura wygląda bardzo podobnie. Różnica jest taka, że przed umówieniem notariusza, wybieramy się najpierw do doradcy kredytowego. Razem z umową przedwstępną i wymaganymi przez bank dokumentami (dokładne informacje udzieli tu doradca) należy złożyć wniosek kredytowy. Czas oczekiwania na odpowiedź zależy od banku. Na ogół wszystkie formalności trwają około miesiąca. Kiedy mamy już podpisaną umowę z bankiem, możemy udać się z drugą stroną transakcji do kancelarii notarialnej. Jak już wcześniej pisałem, po odczytaniu umowy, naniesieniu poprawek, możemy śmiało podpisywać druk. Pieniądze z banku zostaną przelane na konto sprzedających w terminie wskazanym w umowie przyrzeczonej, najczęściej jest to okres do 7 dni od podpisania umowy. My tych pieniędzy nie będziemy widzieli na oczy.

Podatek od sprzedaży nieruchomości

Po podpisaniu umowy jesteśmy nowymi właścicielami mieszkania. Musimy jeszcze opłacić na miejscu notariusza oraz podatek od czynności cywilno-prawnych w wysokości 2 proc. od wartości nieruchomości. Notariusz powinien również poinformować nas o kolejnych formalnościach i opłatach jak np. podatku dochodowym czy podatku od nieruchomości.

Liczniki, klucze i jesteśmy na swoim, czyli protokół zdawczo-odbiorczy

Teraz pozostało już tylko przekazanie mieszkania. Najczęściej odbywa się ono w dniu umowy przyrzeczonej lub po wpłynięciu środków na konto sprzedających. To krótkie spotkanie starych i nowych właścicieli. Podczas niego specjalista spisuje stan wszystkich liczników i nanosi je na odpowiedni formularz, nazywany protokołem zdawczo-odbiorczym pod którym podpisują się obydwie strony. Jeszcze tylko przekazanie kluczy i już możemy cieszyć się wymarzonym mieszkaniem. Należy tylko pamiętać, aby donieść protokół ze stanem liczników do spółdzielni lub zarządcy oraz nawiązać nową umowę z dostawcą energii elektryczne i ewentualnie gazu. I to właściwie wszystko!

Mam nadzieję, że udało mi się trochę pomóc i kupno mieszkania nie jest już czymś strasznym. Jeżeli mają Państwo dodatkowe pytania lub poszukują pomocy przy znalezieniu mieszkania, proszę śmiało do mnie dzwonić lub pisać. Tymczasem pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!