Zastanawialiście się kiedyś, czy sprzedaż domu lub mieszkania obciążonego hipoteką jest dużym problemem dla klienta? Nieruchomość taka może zostać sprzedana niemal w każdym momencie. Cały proces wymaga jednak nieco więcej formalności oraz poświęconego czasu.

Pierwsze kroki

W pierwszej kolejności, osoba sprzedająca nieruchomość powinna udać się do banku, w którym otrzymała kredyt hipoteczny i wystąpić o zaświadczenie, w którym znajdzie się informacja o wysokości salda kredytu wraz z ewentualnymi kosztami dodatkowymi (np. prowizja za wcześniejszą spłatę). Na zaświadczeniu obowiązkowo musi znaleźć się także numer rachunku, na który należy uiścić zaległą kwotę. Następnie należy uzyskać pisemną zgodę banku na zwolnienie hipoteki po spłaceniu całego kredytu.

Spłata kredytu, a przekazanie środków na konto

Niezależnie od tego, czy potencjalny nabywca kupuje nieruchomość za gotówkę, czy posiłkuje się kredytem hipotecznym, w pierwszej kolejności spłacana jest pożyczka zbywcy. Dopiero później pozostała część ceny zakupu przekazywana jest na konto sprzedającego. W przypadku finansowania transakcji środkami z kredytu mieszkaniowego, kwota dla zbywcy trafia na konto dopiero po przedstawieniu zaświadczenia o całkowitej spłacie kredytu. Po złożeniu wniosku o wykreślenie hipoteki zbywcy, nastąpi uruchomienie pozostałej części kredytu. Tylko nieliczne banki dopuszczają możliwość jednoczesnej wypłaty środków. Wniosek o wykreślenie hipoteki należy wtedy złożyć po wypłacie całkowitej.

Co jeśli muszę spłacić więcej, niż wynosi wartość nieruchomości

Problem pojawia się, gdy kwota kredytu pozostająca do spłaty przewyższa wartość nieruchomości, a zbywca nie posiada środków na uregulowanie powstałej różnicy. W takim przypadku sprzedający mógłby skorzystać z możliwości przeniesienia zabezpieczenia hipotecznego na inną nieruchomość. Bank nie powinien robić z tym problemu, jeśli wartość nieruchomości mającej być nowym zabezpieczeniem na to pozwoli.

Na jakie jeszcze problemy natrafiacie na rynku nieruchomości? W oparciu o Wasze pytania przygotowujemy właśnie kolejne artykuły, ale nie bójcie się zadawać ich więcej! Zapraszamy do zostawiania swoich wątpliwości i tematów w komentarzach pod artykułami. Do przeczytania!