Dla kogo przeznaczona jest franczyza nieruchomości i jak wygląda odpowiedni kandydat na dyrektora placówki? Ile musi mieć środków na otwarcie własnego biura i co może mu zaoferować branża nieruchomości?

Odpowiedzi na te pytania udzieliły mi Agnieszka Dąbrowska – Dyrektor ds. Franczyzy – oraz Marta Pogoreło – Dyrektor Oddziału Wrocław Śródmieście.

Dla kogo franczyza nieruchomości będzie dobrym wyborem?

Agnieszka Dąbrowska: Dla osób, które nie mają potrzeby wymyślania “koła na nowo”, a którym zależy na szybkim rozwoju i mocnej koncentracji na działalności operacyjnej. Franczyza nieruchomości to dobre rozwiązanie dla doświadczonych w branży, którzy stawiają na proaktywność handlową, a działania okołobiznesowe (dokumentacja, strona www, szkolenia wdrożeniowe, narzędzia, działania marketingowe) wolą powierzyć profesjonalistom. Na końcu, to przede wszystkim dla tych, dla których cenna jest współpraca w grupie oraz wymiana doświadczeń pomiędzy oddziałami działającymi pod tą samą marką.

Jakie warunki musi spełniać kandydat na franczyzobiorcę?

A.D.: Przede wszystkim musi mieć dużą motywację i świadomość prowadzenia własnego biznesu. Nie może postrzegać franczyzy jako inwestycji kapitałowej, ponieważ powodzenie biznesu wymaga zaangażowania w prowadzenie oddziału. W biznesie nieruchomościowym dobrze radzą sobie osoby posiadające umiejętności i doświadczenie w zarządzaniu zespołem handlowym, menedżerowie z branż finansowych oraz ubezpieczeniowych i oczywiście osoby pracujące jako pośrednicy nieruchomości. Osoba rozważająca uruchomienie biura nieruchomości musi posiadać również środki finansowe.

Właśnie, ile środków potrzeba do otwarcia własnej agencji?

A.D.: Wiele osób planując biznes nie do końca potrafi oszacować koszty i przyszłe przychody, na jakie może liczyć uruchamiając działalność. Szczególnie branża usługowa, do jakiej należy również pośrednictwo w obrocie nieruchomościami, w przeważającej liczbie przypadków nie powinna liczyć na przychody od pierwszego miesiąca funkcjonowania. Te początkowe kilka miesięcy to stawianie mocnych fundamentów. W przypadku biura nieruchomości jest to budowanie bazy klientów, pozyskiwanie ofert nieruchomości oraz tworzenie zespołu sprzedażowego. Powyższe działania generują koszty, z których nie wszyscy wchodzący do tej branży zdają sobie sprawę.

Każdy kandydat na franczyzobiorcę, z którym prowadzę rozmowy, otrzymuje preliminarz przygotowany na 36 pierwszych miesięcy funkcjonowania biura nieruchomości na danym rynku. W kosztach, które franczyzobiorca musi brać pod uwagę są: koszty wynajmu i opłaty eksploatacyjne biura, wyposażenie – meble, sprzęt, dodatkowe koszty administracyjne (telefony, Internet, materiały biurowe, księgowa, ZUS, podatki, ubezpieczenie OC), marketing biura (branding, wizytówki, ulotki), koszty związane z przygotowaniem i promocją ofert nieruchomości (reklama na portalach, reklama zewnętrzna, profesjonalna fotografia, home staging), wynagrodzenia doradców ds. nieruchomości, opłata franczyzowa. Przychody są przygotowywane w oparciu o realne ceny nieruchomości na lokalnym rynku, na którym ma funkcjonować dany oddział.

Preliminarz spełnia tak naprawdę kilka funkcji i ma za zadanie nie tylko przygotować franczyzobiorcę do zabezpieczenia odpowiednich środków finansowych na prowadzenie biznesu. Pokazuje również, jak ten biznes może wyglądać na przestrzeni 3 lat przy stosowaniu się do wskazówek otrzymanych przez franczyzodawcę w zakresie pozyskiwania ofert nieruchomości oraz rekrutacji pracowników. Jest też narzędziem, które pozwala na układanie planów sprzedażowych dla członków swojego zespołu, dostosowanych do realiów lokalnego rynku.  

Prowadzenie biura nieruchomości (w ramach modelu jakim jest franczyza nieruchomości) nie wymaga wyposażenia w specjalistyczny sprzęt, dlatego też w zależności od miasta, w którym ma powstać, należy posiadać środki oscylujące w granicach 60 000 zł – 70 000 zł. Przychód natomiast jest mocno skorelowany z zaangażowaniem i czasem poświęconym przez franczyzobiorcę na pozyskiwanie ofert nieruchomości, budowanie i zarządzanie zespołem doradców.

Co daje prowadzenie własnego biznesu?

Marta Pogoreło: Prowadzenie własnego biznesu przede wszystkim daje możliwości. W pracy na etacie czasem nie możemy się rozwinąć w pewnych dziedzinach czy skorzystać z niektórych opcji. Niektórzy ludzie – tak jak ja – po prostu nie mogą mieć szefa, który będzie im mówił co ma robić, bo sami doskonale wiemy, co należy do naszych obowiązków. We własnym biznesie jest to możliwe. Pozwala w pełni wykorzystać nasz potencjał. Jest to świetna opcja dla osób, które chcą, lubią i potrafią być dla samego siebie szefem.  

Ponadto,  własny biznes pozwala się spełnić zawodowo. Możemy być jednocześnie kreatorem i pracownikiem. Możemy wyznaczać i osiągać cele. Własna firm daje ogromne możliwości rozwoju, nie tylko w sferze pracy.

Ile zajmuje „rozkręcenie” działalności?

M.P.: Każdy, kto planuje pracę na swoim, zaczyna (a przynajmniej powinien) od napisania biznesplanu. Rzeczywistość bywa jednak inna. W planie zakładamy pół roku na rozruch, mamy poduszkę finansową na pierwsze 6 miesięcy, a potem ma być jak w bajce. Niestety, okazuje się, że rozruch firmy zależy w głównej mierze od tego, co tak naprawdę chcemy osiągnąć i kiedy. W mojej pierwszej firmie zarabiałam już po pierwszych 3 miesiącach. Wtedy priorytetem było jednak jak najszybsze zarabianie pieniędzy. Zakasałam więc rękawy i ruszyłam do pracy.

Teraz priorytetem jest zbudowanie silnego, stabilnego i skutecznego zespołu sprzedażowego. Założyłam sobie, że pierwsze pieniądze zarobię dopiero po roku. Wcześniej wszystkie nadwyżki będą inwestowane w firmę tak, by osiągnęła i utrzymała płynność finansową.

Powiedz mi jeszcze na koniec, dlaczego warto wybrać właśnie nieruchomości?

M.P.: Nieruchomości to bardzo ciekawa a zarazem trudna i wymagająca branża. Są jednak strzałem w dziesiątkę dla osób ambitnych i energicznych, chcących robić coś więcej niż tylko sprzedawać. Dlatego warto! Tutaj sprzedaż jest tylko jednym z elementów. Można się wiele nauczyć, poznawać niesamowitych ludzi, zdobywać nowe kompetencje i przede wszystkim nie ma monotonii. Każdy dzień jest inny, każda transakcja jest inna, każdy klient jest inny. Jest to niezwykle satysfakcjonująca praca.  Ja osobiście w branży nieruchomości po prostu spełniam się zawodowo.